środa, 5 marca 2014



Mój widok z okna...


Uwielbiam poranki, w których siedząc w fotelu z kubkiem kawy, mogę napawać się cudownym widokiem TATR... Nigdy mi się to nie znudzi...



Mimo mojego przyzwyczajenia do widoku gór, nadal są one dla mnie mistycznym dobrem. Mają w sobie jakiś magnetyzm, który przyciąga i uzależnia... 




...



...


...


Kilka ujęć o zachodzie słońca...


...


...


Na koniec, wspomnienie ubiegłego lata. Zdjęcie zrobiłam z przełęczy nad Łapszanką 


Przepraszam Was za jakość zdjęć. Zoom + kadrowanie robi swoje (nie każdy życzy sobie zobaczyć swój dach w internecie ;))

Miłego wieczoru 
A.J.






18 komentarzy:

  1. Ach, jak ja Tobie zazdroszczę tych widoków :) u mnie same bloki

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja Ci zazdroszczę ... nie pytaj się o moje widoki z okna, bo się na pewno nimi nie pochwalę
    pozdrawiam serdecznie, Ella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a ja zazdroszczę Ci Twoich wszystkich pięknych podróży :)))

      Usuń
  3. O kurka,ale masz widoki.Chyba bym codziennie w oknie siedziała ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam taki poranny rytuał, w którym delektuję się kawką wyglądając przez okno ;)

      Usuń
  4. Ale tam pięknie :) Fajnie, że doceniasz to co masz - to jest bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jej takie widoki co dziennie - też bym codziennie piła kawkę przy oknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrząc na ten widok, kawa nabiera jeszcze lepszego smaku :)

      Usuń
  6. zazdroszczę Ci i to bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję za udział w candy i życzę szczęścia w losowaniu :)
    tylko data w banerku ci sie pomyliła bo candy jest do kwietnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maga zazdroszczę takiego widoku...:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kobieto, jak ja Ci zazdroszczę! U nas Myszy tylko blokowisko... a jak się nam poszczęści trochę zieleni :)

    OdpowiedzUsuń